Teatr Pinokio
SAMOGRAJ - RECENZJA
Konrad Dworakowski przygotował w Pinokiu rzecz o odkrywaniu i budowaniu świata, o sile kreacji, która pozwala bez słów opowiedzieć każdą historię. Samograj to godzinne przedstawienie dla dzieci od lat 5 i ich rodziców. Przedstawienie dające wiele przyjemności oglądającym, choć niełatwe do opisywania i analizowania. Być może zamiast rozmów opiekunom łatwiej będzie po prostu pobawić się z dziećmi kolorowymi kuleczkami. Poniekąd sugeruje to tytuł - na plakacie pisany rozdzielnie, z użyciem różnych czcionek: SAMO graj.

Kulki, piłeczki, kuliste lampiony, ale też atomy i planety - zarówno mikro-, jak i makrokosmos zbudowane są z kuleczek, którymi jakaś siła żongluje nam przed oczami. Z takich kolorowych piłeczek aktorzy potrafią wyczarować cały świat, przedstawić nam najróżniejsze opowieści, traktując kuleczki jako rekwizyty, elementy scenografii lub przedmioty, które można w różny sposób animować. Można też zręcznymi palcami zapalać umieszczone w kulkach żaróweczki - wtedy stają się one małymi lampionami.

Spektakl składa się z kilkunastu epizodów, które nie tworzą fabularnej opowieści. To raczej odrębne etiudy, sprawnie zagrane przez dobrze ze sobą współpracujący, zgrany zespół. Problem w tym, że trzeba było jakoś zrobić z tych etiud całość, pomyśleć nad pewną kompozycyjną osią, odpowiednio nanizać kuleczki poszczególnych scen na nić przewodnią. Elementami scalającymi reżyser uczynił tworzącą spójny klimat muzykę oraz dziecięcy głos, komentujący z offu sceniczne wydarzenia. Na początku była kulka, taką kropkę narysowałem, bo miałem taką potrzebę. 

Tak więc spektakl zaczyna się od aluzji do Genesis, a kończy nawiązaniem do Matrixa. Po drodze dostajemy jeszcze kilka kulturowych aluzji, np. do kołyski Newtona. Na pewno nie wyłapałem wszystkich, ale w jednej ze scen pobrzmiewały mi echa wielkiej improwizacji. Takie rozpoznawanie to może być ciekawa zabawa dla dorosłych towarzyszących dzieciom. Samograj jest więc spektaklem w podwójnym znaczeniu familijnym. W teatrze dla każdego coś, w domu - wspólna zabawa inspirowana zobaczonymi scenkami. Na przykład uroczą sceną o przyklejającej się kulce - pełną klaunowych gagów i sytuacyjnych żartów.

Aktorzy wykorzystują różne techniki animacji, różne sposoby podejścia do "grających" w przedstawieniu piłeczek i do... traktowanego jako przedmiot animacji części ciała. Drzewo można przecież zbudować z odpowiednio ułożonych oraz oświetlonych rąk i dłoni. Technika czarnego teatru (teatru czarnego tła) łączy się tu z pantomimą, technikami klaunowymi, teatrem plastycznym. Aktorzy grają w czarnych kostiumach z kapturami, wtapiając się w tło, z którego światło wydobywa pełne lirycznego uroku obrazy. 

Wykreowana na scenie rzeczywistość uruchamia dziecięcą wyobraźnię, uczy kreatywności i uważności w przyglądaniu się światu. Ważnym elementem spektaklu jest świetna muzyka Piotra Klimka, wykonywana po części na żywo (partia wiolonczeli). Skomponowana do gotowych już obrazów scenicznych, wchodzi z nimi w dialog, dokładając kolejne znaczenia. Porządkuje też ruch sceniczny i buduje klimat całej opowieści. 

Premiera: 25 marca 2017 na Dużej Scenie Teatru Pinokio. Scenariusz, reżyseria i scenografia: Konrad Dworakowski, muzyka: Piotr Klimek, ruch sceniczny: Anatolij Ivanov. Występują: Małgorzata Krawczenko, Żaneta Małkowska, Hania Matusiak, Ewa Wróblewska, Natalia Wieciech, Łukasz Batko, Łukasz Bzura, Piotr Osak.

Miejsce wydarzenia
Teatr Pinokio
Łódź, ul. Kopernika 16
tel. 42 636 59 88
kasa tel. 42 636 13 41
Pokaż mapę

Patronat medialny




Najpopularniejsze

Blask i Brzask sztuki
Blask i Brzask sztuki
Do dżungli z Ogrodnikiem
Zdobądź granty na wydarzenia o Reymoncie
Sybilla dla kustosza!
Porozmawiajmy o Konie

Najnowsze

Czerwcowy „Kalejdoskop” już gotowy
Czerwcowy „Kalejdoskop” już gotowy
Koncerty w Willi Grohmana
Mała wystawa wielkich artystów
Pożegnanie Deep Purple
NOC BIBLIOTEK NA POLESIU
facebook