Skąd się wzięła reformacja?
Dla katolików jest jedną z odmian herezji, dla protestantów zaczątkiem powstania ich wiary. Mowa o reformacji, której pięćsetlecie przypada w tym roku. Cykl wykładów z tej okazji zorganizowało Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Mają przybliżyć problematykę tego ruchu religijnego.

Jest to ruch nie tylko religijny, ale również społeczny i polityczny, który wytworzył się w Europie w XVI wieku, jednak przyczyn jego powstania należy szukać jeszcze w średniowieczu - w niewoli awiniońskiej papieży i wielkiej schizmie zachodniej w XIV wieku, ogólnym zamęcie panującym w Kościele i demoralizacji kleru. Panował nepotyzm, czyli faworyzowanie krewnych przy obsadzie stanowisk kościelnych, i nikolaizm – zerwanie z zasadą celibatu. Wierni zostali obciążeni wysokimi podatkami, częsta była również sprzedaż odpustów. Na fali niezadowolenia sytuacji w Kościele powstawały ruchy religijne, takie jak husytyzm czy działalność Johna Wycliffe’a. Były jednak uznawane za herezję i skutecznie tępione. Wraz z rozwojem humanizmu na przełomie XV i XVI wieku pojawiły się konkretne propozycje zmian, na tyle znaczące, że doprowadziły ostatecznie do rozłamu chrześcijaństwa. Jako jeden z pierwszych sformułował je Marcin Luter.

Za datę powstania reformacji uznaje się 31 października 1517 roku, kiedy to Luter przybił 95 tez do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze. Urodzony w Eisleben Marcin Luter miał zostać prawnikiem, wstąpił jednak do zakonu augustianów. Był już wtedy magistrem filozofii. Nie porzucił nauki, gdyż w 1512 roku uzyskał promocję doktorską na uniwersytecie w Erfrucie i tego samego roku został przeniesiony na uczelnię w Wittenberdze, gdzie wykładał jako profesor. W 1510 roku odbył podróż do Rzymu, która mocno nim wstrząsnęła. Uświadomił sobie, ile zepsucia jest w Kościele katolickim. Nie potrafił pojąć, jak księża mogą żartować z Eucharystii i sprzedawać odpusty. Po powrocie do Niemiec zaczął stawiać pytania na temat zbawienia człowieka. Cały czas studiował Pismo Święte, które traktował jako rozstrzygającą normę wiary. W oparciu o zdobytą wiedzę wykształcił swoiste poglądy, które można w skrócie przedstawić w tych słowach: jedynie Chrystus, jedynie pismo, jedynie łaska i jedynie słowo. Choć Pismo Święte interpretowali przecież również chociażby Erazm z Rotterdamu, czy współtwórca reformacji, o którym niewiele się mówi - Filip Melanchton, to jednak właśnie ujęcie Marcina Lutra trwale się przyjęło. Tezy na tablicach przybitych do drzwi kościoła w Wittenberdze dotyczyły przede wszystkim odpustów. Marcin Luter podkreślał też, że całe życie ludzkie powinno być pokutą, interesowała go również tematyka spowiedzi i kary rozumianej jako zadośćuczynienie. Według niego człowiek jako grzesznik może zostać usprawiedliwiony tylko przez łaskę przyjętą za pomocą wiary.

Marcin Luter był bezkompromisowym idealistą, dlatego doszło do jego sporu z papieżem Leonem X, który zakończył się ekskomuniką reformatora. Niemcy podzieliły wyznaniowo. Protestanci działający na terenach ortodoksyjnie katolickich zazwyczaj przypłacali to życiem. Taki los nie spotkał Marcina Lutra, który 13 czerwca 1525 roku ożenił się z byłą zakonnicą, Katarzyną von Bora i miał z nią kilkoro dzieci. Zmarł w swoim rodzinnym mieście, przeżywszy 62 lata.

Gościem lutowego spotkania w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana była prof. dr hab. Irena Wisełka-Cieślar z Akademii Muzycznej w Łodzi. Wykład dotyczył muzyki w tradycji ewangelickiej i nie brakowało w nim dźwiękowych przykładów z tamtego okresu, audytorium mogło posłuchać fragmentów takich pieśni jak m.in.: „Zachowaj nas przy słowie swym”, czy „Jak pięknie nam jutrzenka lśni”. Prowadząca omówiła wpływ Marcina Lutra i Jana Kalwina na rozwój reformatorskiej foniczności. – Marcin Luter nie tworzył nowych pieśni, tylko bazował na tym, co już było w Kościele katolickim – przyznała Irena Wisełka-Cieślar, wyjaśniając, że przerabiał on łacińskie hymny i pieśni na pieśni niemieckie. Reformator był przychylnie nastawiony do muzyki i nie miał nic przeciwko włączaniu jej do nabożeństw. Pierwszym zbiorem chorałów był wydany w 1524 roku przez Johanna Waltera „Enchiridion erfurcki”, natomiast pięć lat później Marcin Luter przetłumaczył jeden z psalmów, tworząc pieśń „Warownym grodem jest nasz Bóg” (niem. „Ein feste Burg ist unser Gott” – przyp. red.), która z czasem stała się hymnem reformacji

Zupełnie inne podejście do muzyki miał Jan Kalwin. – Uważał, w przeciwieństwie do Marcina Lutra, że wykonywanie muzyki instrumentalnej w kościele jest niewskazane. Według Kalwina organy były instrumentem papieskim – stwierdziła Irena Wisełka-Cieślar. W XVI wieku popularne były psałterze, natomiast pierwszy śpiewnik kalwiński został wydany w 1539 roku.
Trzeba mieć świadomość, że rok 1517 to dopiero pierwsze kroki reformacji, zapoczątkowanej przez niespełna 34-letniego wówczas człowieka. Z czasem doszło do rozłamu w tym ruchu na: luteranizm (1517), anglikanizm (1534) i kalwinizm (1536). Nie udało się rozwiązać problemów Kościoła katolickiego w jego ramach. Reformacja doprowadziła do podziału chrześcijaństwa i wywołał kontrreformację. Podczas soboru trydenckiego w latach 1545-63 uporała się ona z trudnościami, z którymi zmagał się Kościół katolicki. Mimo to następny w dziejach, po schizmie wschodniej w 1054 roku, rozłam chrześcijaństwa stał się faktem i trwa po dzień dzisiejszy.

Kacper Krzeczewski

Patronat medialny




Najpopularniejsze

Blask i Brzask sztuki
Blask i Brzask sztuki
Do dżungli z Ogrodnikiem
Zdobądź granty na wydarzenia o Reymoncie
Sybilla dla kustosza!
Porozmawiajmy o Konie

Najnowsze

Czerwcowy „Kalejdoskop” już gotowy
Czerwcowy „Kalejdoskop” już gotowy
Koncerty w Willi Grohmana
Mała wystawa wielkich artystów
Pożegnanie Deep Purple
NOC BIBLIOTEK NA POLESIU
facebook