• Polecamy dziś24 kwietnia/ poniedziałek /
    • WIEC LUDZI I KSIĄŻEK
      godz. 13:00
      czytaj dalej ...
      SEMELE na TRZECH SCENACH
      godz. 18:00
      Łódź - różne miejsca
      czytaj dalej ...
      Hiszpania na ekranie
      „Za późno na gniew”
      godz. 18:45
      czytaj dalej ...
      Obrazy Mainki
      godz. 19:00
      Galeria Opus Flm
      czytaj dalej ...
      Dni Muzyki Organowej
      godz. 19:00
      Parafia Archikatedralna Św. Stanisława Kostki
      czytaj dalej ...
  • Polecamy jutro25 kwietnia/ wtorek /
    • Zapomniane gwiazdy ekranu
      Nora Ney
      godz. 17:00
      Muzeum Kinematografii
      czytaj dalej ...
      Festiwal Kryminału
      godz. 18:00
      Poleski Ośrodek Sztuki
      czytaj dalej ...
      SEMELE na TRZECH SCENACH
      godz. 18:00
      Łódź - różne miejsca
      czytaj dalej ...
      Hiszpania na ekranie
      „Za późno na gniew”
      godz. 18:30
      czytaj dalej ...
  • Polecamy pojutrze26 kwietnia/ środa /
    • Plus czy minus: Józef Beck
      godz. 18:00
      czytaj dalej ...
      III Maraton Bachowski
      godz. 18:15
      Akademia Muzyczna
      czytaj dalej ...
      Hiszpania na ekranie
      „Za późno na gniew”
      godz. 18:45
      czytaj dalej ...
      Dni Muzyki Organowej
      godz. 19:00
      Parafia Archikatedralna Św. Stanisława Kostki
      czytaj dalej ...
      Wspólne spojrzenie
      godz. 19:00
      Szkoła Filmowa w Łodzi
      czytaj dalej ...
      Chris Ellys w Polsce
      fot. materiały prasowe
      godz. 20:00
      czytaj dalej ...
  • Polecamy za 3 dni27 kwietnia/ czwartek /
    • Targi pracy w ASP
      godz. 10:00
      Akademia Sztuk Pięknych
      czytaj dalej ...
      Złoty Ekslibris
      godz. 12:00
      Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. J. Piłsudskiego
      czytaj dalej ...
      Non-stop dokument
      godz. 17:00
      Kinematograf
      czytaj dalej ...
      Pomarańczowa Alternatywa
      godz. 17:00
      Muzeum Fabryki
      czytaj dalej ...
      SEMELE na TRZECH SCENACH
      godz. 18:00
      Łódź - różne miejsca
      czytaj dalej ...
      Festiwal Kryminału
      godz. 18:00
      Poleski Ośrodek Sztuki
      czytaj dalej ...
      JAK POKOCHAĆ CENTRA HANDLOWE
      godz. 18:00
      Stacja Nowa Gdynia
      czytaj dalej ...
      III Maraton Bachowski
      godz. 18:15
      Akademia Muzyczna
      czytaj dalej ...
      Ray Wilson w Wytwórni
      fot. materiały prasowe
      godz. 20:00
      Klub Wytwórnia
      czytaj dalej ...
      Hiszpania na ekranie
      „Za późno na gniew”
      godz. 20:45
      czytaj dalej ...
  • Polecamy za 4 dni28 kwietnia/ piątek /
    • ŁÓDZKIE SENIORALIA
      Łódź - różne miejsca
      czytaj dalej ...
      Targi pracy w ASP
      godz. 10:00
      Akademia Sztuk Pięknych
      czytaj dalej ...
      Glassosteron
      godz. 18:00
      Galeria Willa
      czytaj dalej ...
      Festiwal Kryminału
      godz. 18:00
      Poleski Ośrodek Sztuki
      czytaj dalej ...
      III Maraton Bachowski
      godz. 18:15
      Akademia Muzyczna
      czytaj dalej ...
  • Polecamy za 5 dni29 kwietnia/ sobota /
    • BAJKOPERA
      godz. 12:00
      Teatr Wielki
      czytaj dalej ...
      TANECZNE IMPROWIZACJE
      godz. 15:00
      Bałucki Ośrodek Kultury "Na Żubardzkiej"
      czytaj dalej ...
      KSIĘGA DŻUNGLI
      fot. materiały prasowe
      godz. 19:00
      Teatr Lalek Arlekin
      czytaj dalej ...
      Piotrkowska dla songwriterów
      fot. Beards Videos
      godz. 20:00
      Woonerf, 6 Sierpnia
      czytaj dalej ...
  • Polecamy za 6 dni30 kwietnia/ niedziela /
    • Majówka w Skansenie
      godz. 12:00
      Skansen w Maurzycach
      czytaj dalej ...
      TANECZNE IMPROWIZACJE
      godz. 15:00
      Bałucki Ośrodek Kultury "Na Żubardzkiej"
      czytaj dalej ...
      POLISH CAMERATA 2017
      fot. materiały prasowe
      godz. 20:00
      Łódź - różne miejsca
      czytaj dalej ...
      Światowy Dzień Jazzu
      godz. 20:00
      U Milscha
      czytaj dalej ...
Śmierć czy życie? - recenzja
Polski film, kręcony w Wielkiej Brytanii, z angielskimi aktorami dla Juliusza Machulskiego, producenta „Bikini Blue”, jest dowodem na to, że nasza kinematografia pomału staje się światowa (czytaj: normalna). Czy jednak ten produkcyjny sukces ma jakieś znaczenie dla widzów? 

Reżyser Jarosław Marszewski w swoim drugim filmie (po „Jutro będzie niebo” z 2001 roku) przenosi nas do świata, który właśnie wyłonił się z tragicznych doświadczeń II wojny światowej. Życie wraca do normalności. Rodzi się więcej dziewczynek. Ludzie zaczynają odbudowywać swoje szczęście, znowu stać ich na beztroskę. Jednak niedawny koszmar wciąż tkwi w podświadomości i daje o sobie znać nie tylko w tandetnych filmach katastroficznych o potworach. Świat się zmienił, podzielił na dwa wrogie obozy, i zawsze już będzie podszyty strachem przed zagładą. Z drugiej strony zwiastun tej zagłady – wybuch jądrowy – stał się codziennością doniesień medialnych, a śmiercionośne eksperymenty na atolu Bikini wykorzystano, by reklamować nowy kostium plażowy.

W takim świecie rozgrywa się osadzona w realiach brytyjskich kameralna opowieść o związku młodej Angielki, położnej, i Polaka, żołnierza-tułacza, który po II wojnie światowej znalazł się na Wyspach. Jarosław Marszewski zamknął ją w gatunkowych ramach dramatu psychologiczno-obyczajowego, stylizowanego trochę na kino drogi. Długo zastanawiałem się, dlaczego, mimo intrygującej historii, niezłego aktorstwa, ciekawego pomysłu na wizualną realizację tematu, film wyreżyserowany przez Marszewskiego nie trafił do mnie, nie poruszył, nie wydał mi się ważny. 

Eryk Szumski (Tomasz Kot) po próbie samobójczej dochodzi do siebie w szpitalu psychiatrycznym dla Polaków na prowincji. Jego żona Dora (Lianne Harvey) zostawia kilkuletniego synka u siostry i jedzie z Manchesteru w odwiedziny do męża. Za środek lokomocji służy jej pocztowy motocykl, a ładunek w torbie stanowią tajemnicze listy z Czerwonego Krzyża adresowane do Eryka. Mamy więc sytuację jakiejś powojennej traumy, komplikacji losów i sekret bohatera. Na tym gruncie wyrasta centralny konflikt filmu – Dora wpada w panikę, bo nie wie, co dzieje się w głowie jej męża, kim tak naprawdę jest Eryk. Musi się tego dowiedzieć, by jej świat nie legł w gruzach. 

Wydaje się, że to dobry napęd dla dramaturgii filmu – ludzie, którzy się kochają, nagle oddalają się od siebie, bo dzieli ich tajemnica z przeszłości. Jednak u Marszewskiego to nie zadziałało. Nie udało mu się – najpierw podczas pisania scenariusza, a potem na planie zdjęciowym – zbudować dramaturgicznego napięcia między głównymi bohaterami. Jeśli nie zobaczyliśmy pozytywnych emocji między nimi, nie ujęła nas siła ich uczucia, to nie poruszy narastające zagubienie i strach. Jeśli nie czujemy chemii między Lianne Harvey a Tomaszem Kotem, to odgrywany przez nich dramat mało znaczy. I nie chodzi o to, że Kot mówi niewyraźnie po angielsku (to również dla jego postaci obcy język). Nieporadność językowa nie powinna nam przeszkadzać, choć może należało jakoś to ograć, a nie udawać, że jest OK. 

Przy tym wszystkim trudno nam pojąć motywacje Eryka, tym bardziej że ma problemy psychiczne i jego działania mogą wydawać się irracjonalne. A Marszewski nie poprowadził narracji w taki sposób, byśmy przyjęli perspektywę Dory. Śledzimy zatem losy bohaterów niejako zza niewidzialnej szyby – zdystansowani i obojętni. I kiedy aktor i aktorka w sytuacjach konfrontacji grają na silnych emocjach, ich wysiłki trafiają w próżnię. Autor filmu nie poradził sobie z relacjami i psychologią postaci i nie dał nam niczego w zamian – słabo i mgliście zarysował wątek tajemnicy, którą skrywa Eryk. Może należało nadać filmowi więcej cech narracji sensacyjnej i skonstruować wyraźną intrygę.

„Bikini Blue” jako film drogi również nie przekonuje. Dora, ubrana w efektowny skórzany kombinezon i jeszcze bardzie efektowny purpurowy kask typu „orzech” oraz gogle, na motocyklu pięknie się komponuje z typowym sielskim krajobrazem angielskiej prowincji. Jednak te jazdy po polach to puste przebiegi. Nie rozwijają akcji filmu. Droga nie stanowi źródła przemiany bohaterów. Przejazdy Dory to wyłącznie obrazkowe wstawki. Nawet postać poruszającego się na motocyklu z koszem lokalnego policjanta, który kilkakrotnie zatrzymuje Dorę, nie wnosi wiele poza rubasznym i nieco absurdalnym, ale i nieświeżym dowcipem. W tej roli Lee Ross (pamiętany z drugoplanowej roli w kultowych „Sekretach i kłamstwach” Mike’a Leigh sprzed ponad 20 lat). Za to typowa dla filmów drogi jest muzyka Bartosza Chajdeckiego – motoryczny gitarowy blues z zagrywkami w technice slide. Niestety, takie granie pasuje do jazdy po wiejskich drogach, ale nie do głównego tematu filmu. Wyraźnie widać, że Marszewski ma słabość do kina drogi. W jego debiucie bohaterowie (Krzysztof Pieczyński i nastoletnia Aleksandra Hamkało) podróżują po bezdrożach Kotliny Kłodzkiej.

Film „Bikini Blue” z pewnością wyróżnia warstwa wizualna utrzymana w stylistyce i kolorystyce plakatów filmowych i propagandowych z lat 50. XX wieku – widoczków i postaci kolorowanych intensywnymi, wręcz świecącymi barwami. Film rozpoczyna się od genialnego ujęcia makro i długiego odjazdu kamery aż do szerokiego kadru panoramy, gdzie punkt wyjścia jest już niewidocznym szczegółem. To jest coś niesamowitego. Jak podróż z innego wymiaru. Jacek Podgórski znajduje ciekawe pozycje kamery, co dynamizuje obraz. Nie zawsze jednak radzi sobie ze światłem, które zwłaszcza w bliższych planach wydaje się zbyt intensywne, przez co staje się nienaturalne, a my czujemy obecność lamp. Bywa też, że światło się nie montuje – w tym samym ujęciu raz jest dzień (jasne niebo), a w kontrplanie wieczór (ciemne niebo) rozjaśniony przez reflektory. 

Nie da się ukryć, że „Bikini Blue” jest filmem nieudanym. Być może reżyser nie do końca wiedział, czego chce, albo jaki film robi. Nie udało mu się stworzyć przekonujących psychologicznie sytuacji i postaci, skonstruować „wciągającej” intrygi, ani też sprawić, by to droga kształtowała jego bohaterów. Dlatego Jarosław Marszewski przegrał walkę o uwagę i emocje widzów. 

„Bikini Blue” to również kolejny łódzki film. Niektóre ujęcia kręcono na Księżym Młynie i w szpitalu Sterlinga. Jakie to ma dla nas znaczenie? Możemy pobawić się w odnajdywanie znajomych plenerów na ekranie.

Bogdan Sobieszek

Patronat medialny




Najpopularniejsze

Festiwal Open Music
Festiwal Open Music
Perspektywy 2017 nie odwrócą się od świata
100 lat Hanemana
Powiew Jacksona
Transatlantyk – druga szansa

Najnowsze

III Maraton Bachowski
III Maraton Bachowski
WALDEMAR WOLAŃSKI W ZARZĄDZIE STOWARZYSZENIA DYREKTORÓW TEATRÓW
JAK POKOCHAĆ CENTRA HANDLOWE
LemON przyciągnął TU tłumy
Sztuka w brzuchu wielkiej ryby
facebook